wtorek, 15 czerwca 2010

Przodownik pracy :)

Tak nazwał mnie wczoraj mój mąż pytając czy wyrobiłam 100% normy na wczorajszy dzień (w zakresie szycia narzuty). Odpowiedziałam z uśmiechem, że tak - w końcu jak ja sobie coś zaplanuję, to nie ma bata - muszę to zrobić :).

W międzyczasie pozmieniałam jeszcze wygląd bloga. Nie wiem, czy ta zmiana zagości na dłużej, ale na razie zostanie, bo nie mam czasu nad jego wyglądem popracować. Teraz narzuta, za parę dni urodziny i goście, więc nie mam czasu na nic - nawet obiadu i ciacha w weekend nie było (a to w naszym domu tradycja, bo w tygodniu jadamy osobno - w pracy). Zrobiłam więc szybkościowe danie-zapychacz - kabanosy w cieście francuskim :). Przepis i zdjęcie przy najbliższej okazji :)

Pozdrawiam
Marta

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz