środa, 7 lipca 2010

Zaszyłam się :)

Dosłownie i w przenośni :)

Dawno mnie tu nie było - bo i nic w międzyczasie nie powstało. Całymi dniami byłam zajęta szyciem bloków na narzutę, aż chyba przesadziłam bo w pewnym momencie łapa i szyja zaczęły mnie boleć i już na widok koloru brudny róż brało mnie obrzydzenie ;)
Niestety mimo chęci nie wyrobiłam się z narzutą na urodziny siostry :(
W tym tygodniu skończę wierzch - pewnie w piątek lub sobotę wstawię zdjęcie, a w niedzielę wyjeżdżamy na nasz wymarzony urlop. Nie zamierzam na nim robić nic poza obijaniem się :D Chociaż mąż stwierdził w żartach, że jak chcę to mogę maszynę zabrać :P
No ale nie po to mam wakacje. Dla mnie wakacje są po to, żeby od wszystkiego odpocząć i nie robić nic, co robi się codziennie :)

Strasznie czekam na ten wyjazd - po powrocie kilka zdjęć z cudnej Chorwacji obiecuję wstawić :D

Buziakosy

2 komentarze:

  1. Siostra na pewno Ci wybaczy małe spóźnienie, a zdjęcia wakacyjnie chętnie obejrzę :).

    OdpowiedzUsuń