piątek, 20 sierpnia 2010

Zdjęcia gotowej narzuty

Narzuta skończona parę dni temu - uff. Co prawda nie wiem dlaczego taka pognieciona wyszła na zdjęciu - rzeczywistości taka nie jest - no ale to może to słonce.

I wiem na pewno, że każda następna narzuta będzie mocno popikowana, zdecydowanie bardziej niż ta :) Bo trochę mi odstaje w niektórych miejscach/wybrzusza się itp :) więc żeby uniknąć tego - następna będzie przepikowana, że hej :)


I w końcu nauczyłam się przyszywać lamówkę ręcznie po lewej stronie tak, żeby nie było widać śladu szycia - jupiii :) Lamówka nie wydaje się więc tak straszna już :)

7 komentarzy:

  1. No przecież mówiłam, że będzie piękna!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję Maryno :) To w dużej mierze wszystko dzięki Tobie i Twoim pięknym pracom :) Też chciałam spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No i gratuluję :)
    I po ciuchutku zazdroszczę że już masz efekt końcowy, ja o swojej narzucie cały czas ... myślę - jedynie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też chcę tak pięknie uszyć coś patchworkowego no i najpierw w wersji mini :)) Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo Bardzo Bardzo mi się ta narzuta podoba!
    Gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudna narzuta! Podziwiam bardzo, u mnie ciągle w sferze marzeń, bo niezbyt się lubimy z maszyną ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń