Bo wiosną takiej pogody (a zwłaszcza temperatury) nazwać nie mogę :)
A u mnie dużo się od ostatniego wpisu podziało - fuksje skończyłam już dawno temu, ale 9 miesiąc ciąży rozleniwia i jakoś tak nie chciało mi się wstawać z kanapy, żeby haft wyprasować i sfotografować ;)
Mam nadzieję, że zrozumiecie :)
Ale dziś miałam wreszcie chwilkę czasu i się wzięłam za fotki :)
Poniżej jeszcze jedno zdjęcie - mojego największego jak do tej pory - dzieła :)
Małgosia urodziła się niecałe 2 tygodnie temu i nadal się docieramy ;) Muszę się jeszcze sporo nauczyć o byciu mamą, mam nadzieję, że do tego czasu córa ze mną wytrzyma ;)
To pierwsze zdjęcie po przyjściu na świat, więc jeszcze w nietwarzowych, szpitalnych ciuchach - stąd ta kwaśna minka :)
Buziaki dla Was wszystkich przesyła szczęśliwa, choć zmęczona Mama :)







Gratuluję, śliczna panienka:)
OdpowiedzUsuńFuksje wyszly przepieknie...jednak przeslodka Malgosia to naprawde wielkie dzielo...gratuluje coreczki i bycia mamusia...zycze Wam wszystkiego co najlepsze...
OdpowiedzUsuńGratuluje! Witamy na swiecie:)
OdpowiedzUsuńGratulacje :)
OdpowiedzUsuńGratuluję serdecznie i życzę dużo dużo cierpliwości w docieraniu się :)
OdpowiedzUsuńPiękny haft!
OdpowiedzUsuńA panienka przecudnej urody! Małgosie są fajne - wiem to po sobie :)
Gratuję bo córeczka przepiękna :D Trzymaj się cieplutko
OdpowiedzUsuńPiękny haft,
OdpowiedzUsuńa córeczka urocza, gratuluję!
pozdrawiam
http://www.lwow.lublin.pl